Przenosiny sklepu na nową platformę! 0
Przenosiny sklepu na nową platformę!

Przeprowadzka na nową platformę zaskoczyła mnie stopniem skomplikowania.

Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że to będzie takie ot tak, hop siup, jeden klik i czekanie kilka godzin, aż wszystko się magicznie zrobi samo. No cóż - nie zrobiło się samo ;P, a przynajmniej nie do końca. Jeden klik wystarczył na przeniesienie produktów (ogromnej ilości produktów! Na nowej platformie są statystyki, które pokazały mi, że produktów w sklepie jest ponad 3000! Wow!), a całą resztę trzeba zrobić ręcznie. Więc tak sobie siedzimy i dłubiemy, dłubiemy, dłubiemy, a ja się bardzo cieszę, że mój szanowny mąż, informatyk (tak naprawdę to wysoko postawiony architekt oprogramowania, a ja go tak niecnie wykorzystuję jako zwykłego informatyka :) ) zajmuje się "cięższymi" przypadkami :). Trochę mnie przeraża, że za dwa dni sklep powinien działać na tip top, a jeszcze nie wszystko jest Ogarnięte :D.

A w tak zwanym "międzyczasie", między pomiędzy innymi wydarzeniami, w piątek narysowałam kilka malutkich Halloweenowych obrazków. Za mało, żeby zrobić cały arkusz do sprzedaży, więc... zrobiłam miniaturowy arkusik specjalnie na Halloween. Dorzucę go do wszystkich zamówień aktualnie robionych oraz do wszystkich złożonych w październiku. Ten arkusik jest taki uroczy! Naprawdę miniaturowy, ale podoba mi się bardzo - jest taki... "cute", że też tak wrzucę angielskie słówko :). Wymawiane z dziubkiem i z przedłużonym uuu, takie wiecie, KJUUUUT. Bo ten arkusik tak wygląda jak to słowo brzmi, hihi. So cute.

No dobrze, komu w drogę temu czas, do pracy rodacy, wracam do dłubania. A jeszcze muszę spakować resztę zamówień, 22 są aktualnie robione (przedłużyło się przez przeprowadzkę sklepu), a kolejne 17 czeka zrealizowanie i pewnie zaczniemy je też dzisiaj. Tyle do zrobienia, tyle do zrobienia! A tak mało czasu. Poproszę mi rozciągnąć dobę, dodać kilka godzin tu, kilka godzin tam - ach. Przydałoby się.

Z tego wszystkiego jestem bez własnego bujo - jestem bujoless!, bo nie miałam jeszcze czasu go zrobić. I wszystko ogarniam GORZEJ. I wolniej. Suma sumarum powinnam była zmienić priorytety, zrobić najpierw bujo na październik, a potem wszystko inne, może w ostatecznym rozliczeniu byłoby szybciej ;).

Teraz przyszło mi do głowy, że piszę tę notkę na blogu sklepowym, bez świadomości gdzie dokładnie na nowej platformie ten blog się pojawi :D. Także zadanie na teraz: odszukać w oprogramowaniu sklepu GDZIE jest blog. Do dzieła. 

Czołem!

Diav

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl